sala
Solaris
sala
Nostromo

KINO LATO: Elle

Elle

Kraj, rok:
Belgia, Francja, Niemcy, 2016
Gatunek:
Thriller
Reżyseria:
Paul Verhoeven
Obsada:
Isabelle Huppert, Laurent Lafitte, Anne Consigny, Charles Berling, Virginie Efira
Czas trwania:
130 min.
Wydarzenie archiwalne
Opis

Nominowana do tegorocznego Oscara Isabelle Huppert występuje w najnowszym filmie Paula Verhoevena ELLE. Film powstał na podstawie powieści „Oh…” Philippe’a Dijana

…Michèle wydaje się niezniszczalna. Jest twardą, bezkompromisową szefową znakomicie prosperującej firmy zajmującej się grami video. Z podobną bezwzględnością podchodzi do życia prywatnego i uczuciowego. Brutalny atak, którego staje się ofiarą we własnym domu, zmienia jej życie na zawsze. Kiedy odkrywa, kto jest sprawcą, oboje poddają się swoistej grze – perwersyjnej i przerażającej. A gra ta w każdej chwili może wymknąć się spod kontroli…

Rozmowa z PAULEM VERHOEVENEM (fragmenty)

- Na początku film miał powstać w Stanach Zjednoczonych…

- Tak, stąd amerykański scenarzysta. Przymierzaliśmy się do ustawienia planu w Bostonie albo Chicago z amerykańską obsadą. Ale z różnych względów, artystycznych i finansowych, tak się nie stało. Przede wszystkim jednak wiedziałem, że będzie mi trudno znaleźć w Hollywood aktorkę, która zdecydowałaby się zagrać tak niemoralną postać. Nawet spośród aktorek, które dobrze znam. Zupełnie inaczej patrzyła na tę rolę Isabelle Huppert. (…)

- Jak każda twoja postać kobieca, Michèle jest silna, ale na gwałt, jakiego pada ofiarą, reaguje, cóż, dziwnie.

- To historia, nie prawdziwe życie, nie filozoficzna wizja kobiety. Ona reaguje w taki sposób, co jednak nie oznacza, że inne kobiety powinny tak reagować. Ale ona tak. To jej historia. A moim zadaniem było pokazanie tej opowieści w sposób realistyczny, konsekwentny i interesujący artystycznie. Choć i tak wszystko zawdzięczamy Isabelle Huppert, której nieprawdopodobne aktorstwo całkowicie uwiarygodnia tę historię.

- Jesteś mistrzem dwuznaczności…

- Kiedy Isabelle zobaczyła film, powiedziała „Najbardziej interesująca w tym filmie jest ciągła dwuznaczność”. I ma rację, rzeczywiście chodzi o dwuznaczność. Trudno ogarnąć tę kobietę. Wszystko się w niej przeplata, zmienia się, fluktuuje (…) .

- Mimo przemocy, gwałtu, jakie spotykają Michèle, nigdy nie widzimy jej „zniszczonej”, przerażonej, w roli ofiary…

- Rzeczywiście nie, to byłoby zbyt konwencjonalne; poszlibyśmy w ten sposób w kierunku nudy melodramatu. Bardziej interesujące jest zaskoczenie widza. Jestem wielkim admiratorem Igora Strawinskiego i jego sposobu komponowania, który daleki jest od norm, czy naszych przyzwyczajeń. A poza tym taka właśnie jest Michèle: – Zostałam zgwałcona, ale jestem tu teraz z wami, więc to bez większego znaczenia. Zamówmy drinki i zjedzmy obiad.

- To pierwszy film, jaki zrobiłeś we Francji.

- I to wspaniałe doświadczenie, ponieważ we Francji podchodzi się do twórców filmowych z wielkim szacunkiem. Większym niż w Holandii czy USA. To w ogóle dziwna sprawa, bo zanim zaczęliśmy kręcić film, cierpiałem na paraliżujące bóle głowy. I kiedy przyjechałem do Paryża, one ustąpiły. Od razu i do dziś nie wróciły Sądzę, że wzięły się z niepewności, lęku przed nieznanym, przed zanurzeniem się w inną kulturę, inny język.

(…) Rozmawiała: Claire Vassé





Zwiastun
Fotosy