sala
Solaris
sala
Nostromo

Kamerdyner

Kraj, rok:
Polska, 2018
Gatunek:
Dramat historyczny
Producent:
Filmicon Dom Filmowy
Czas trwania:
145 min.
W repertuarze
Więcej
Opis

„Kamerdyner” to opowiedziana z epickim rozmachem, inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, historia splątanych losów Polaków, Kaszubów i Niemców na tle burzliwych wydarzeń pierwszej połowy XX stulecia. Mateusz Krol (Sebastian Fabijański), kaszubski chłopiec, po śmierci matki zostaje przygarnięty przez arystokratkę Gerdę von Krauss (Anna Radwan) pochodzącą z majętnego pruskiego rodu. Dorasta w pałacu. Rówieśniczką Mateusza jest córka Kraussów Marita (Marianna Zydek). Między młodymi rodzi się miłość.
Ojcem chrzestnym chłopca jest kaszubski patriota Bazyli Miotke (Janusz Gajos), który podczas konferencji pokojowej w Wersalu walczy o miejsce dla Kaszub na mapie Polski, a potem buduje symbol jej gospodarczego sukcesu: Gdynię. Traktat wersalski, który daje Polsce niepodległość, jednocześnie sprawia, że Kraussowie tracą majątek i wpływy. Wszyscy bohaterowie czują, że świat, który znali, wkrótce diametralnie się zmieni. Zbliża się II wojna światowa. Wśród żyjących obok siebie Kaszubów, Polaków i Niemców wzbierają niechęć i nienawiść. W Lasach Piaśnickich naziści dokonują mordu na ludności cywilnej – pierwszego ludobójstwa tej wojny.
(mat. dystrybutora)



KALENDARIUM HISTORYCZNE
Akcja filmu rozpoczyna się w 1900 roku. Na świat przychodzi główny bohater, kaszubski chłopiec Mateusz Krol, który po śmierci matki trafia do pałacu pruskiego rodu von Kraussów. Pierwszą istotną historycznie datą w filmie jest rok 1914. W czasie I wojny światowej Kaszubów masowo powoływano w szeregi armii pruskiej. Wielu zginęło, nie wróciło z wojny. Na konferencję pokojową do Paryża działacze kaszubscy wysłali swoich przedstawicieli z żądaniem przyłączenia Pomorza do Polski, ale tylko dwóm delegatom udało się przedostać do Francji, gdzie wsparli delegację polską dowodami na związki Kaszubów z Rzecząpospolitą. Na mocy traktatu wersalskiego większość obszaru zamieszkanego przez Ka-szubów została włączona do Polski, która dzięki temu zyskała dostęp do morza. Postać Bazylego Miotke (w tej roli Janusz Gajos) jest inspirowana m.in. losami Antoniego Abrahama, członka tej legendarnej delegacji. W dwudziestoleciu międzywojennym integracja Kaszub z Polską szła opornie. Władze nie ufały Pomorza-nom, uważając ich za narodowo niepewnych. Stanowiska urzędnicze na Kaszubach obsadzano osobami
sprowadzanymi z innych regionów, co prokurowało konflikty i rozczarowanie. W pierwszych miesiącach II wojny światowej na terenie Pomorza przeprowadzone zostały dwie zakrojone na szeroką skalę akcję likwidacji polskich elit. Pod koniec października 1939 r. przeprowadzono „Intelligen-zaktion”, w wyniku której ujęto wielu księży, nauczycieli, kupców, osoby prowadzące działalność polityczną, społeczną i oświatową. Aresztanci zostali przewiezieni do więzienia do więzienia w Wejherowie, a następnie 11 listopada 1939 r., w dzień polskiego święta narodowego, rozstrzelano ich w Lasach Piaśnickich w grupie 314 zakładników. Ogólną liczbę osób zamordowanych w Lasach Piaśnickich szacuje się według niektórych źródeł nawet do 12 000 osób. W marcu 1945 roku sowieccy żołnierze zdobywają Pomorze. Nie odróżniają Kaszubów od Niemców. Dopuszczają się gwałtów, rabunków i mordów.
(mat. dystrybutora)



PIAŚNICA – GENEZA I OPIS ZBRODNI
Egzekucje w Piaśnicy rozpoczęły się w 1939 roku i trwały do kwietnia 1940. Zginęło tam co najmniej 2000 Polaków (w tym również Kaszubów), a także osoby chore psychicznie przywożone w ramach akcji eutanazji o kryptonimie T4 z terenów Pomorza Zachodniego i Meklemburgii. Wśród pomordowanych Kaszubów byli wszyscy, którzy cokolwiek znaczyli: księża, urzędnicy, nauczyciele, kupcy, osoby mające jakiekolwiek wykształcenie, cokolwiek posiadające. Jest to zbrodnia stosunkowo słabo opisana i często nieznana poza Pomorzem. Genezą zbrodni były bardzo silne tarcia związane z ruchami propolskim i proniemieckimi. Po I wojnie światowej, gdy powstało państwo polskie, junkrom, wpływowym i potężnym właścicielom ziemskim Prus Wschodnich, odebrano część majątków, znacjonalizowano je lub rozparcelowano. Junkrzy żywili wielki żal do państwa polskiego – chcieli odzyskać majątki. Kryzys gospodarczy sprawił, że na terenach Kaszub było sporo ludności napływowej, która nie asymilowała się z miejscowymi. Faktem jest, że mord piaśnicki, mimo, że był dokonywany przez oddział Wachsturmbann SS pod dowództwem Kurta Eimanna, dokonany został również rękami cywilnych mieszkańców Pomorza narodowości niemieckiej, członków organizacji paramilitarnej Selbstschutz – to niemieccy sąsiedzi mordowali, rozstrzeliwali swoich kaszubskich znajomych, głównie po to, żeby przejąć ich majątki. Selbstschutz to grupy, których w końcu zaczęli się bać sami hitlerowcy – były tak zapamiętałe, tak straszne w mordach. Listy Kaszubów, którzy później zostali wymordowani, powstały jeszcze przed wojną. Ofiary były zwożone z miasteczek i wsi, wiedziano, kogo i gdzie aresztować. Do Piaśnicy dowożono ofiary z więzień i aresztów w Gdańsku, Gdyni, Sopocie, Tczewie, Pucku, Kartuzach oraz z rampy kolejowej w Wejherowie. W Lasach Piaśnickich zginęły również osoby przywożone koleją z terenu Rzeszy i Czech. Wśród tych osób byli chorzy
psychicznie, przeciwnicy ideologii hitlerowskiej oraz Polacy zamieszkujący przed wojną w Niemczech. W „Kamerdynerze” Łukasz Simlat wcielił się niezwykle sugestywnie w rolę Petera Schmidta, organizatora mordu w Piaśnicy. Prawzorem postaci był wysoki oficer SS Kurt Eimann, pochodzący ze Zgorzelca, niespełniony artysta, pracownik sądowy. Eimann przeżył wojnę. Wyrok przeciwko niemu został wydany przez Sąd Przysięgłych przy Sądzie Krajowym w Hannoverze w 1968 r. Oskarżony został skazany za udział w eksterminacji psychicznie chorych w ramach akcji T4 i zbiorowe morderstwo 1 200 osób oraz pojedyncze zbrodnie na 10 więźniach obozu Stutthof zmuszonych do zakopywania ciał pomordowanych, łącznie na 4 lata ciężkiego więzienia oraz na 3 lata pozbawienia obywatelskich praw honorowych. Po dwóch wyszedł na wolność za dobre sprawowanie. Taka sprawiedliwość. Zastanawiające jest, dlaczego tak mało wiadomo o zbrodni piaśnickiej. Wynika to prawdopodobnie z jej charakteru. W Lasach Piaśnickich wymordowano całą inteligencję polską i kaszubską. Po wojnie trudno było odnaleźć kogoś, kto mógłby to opisać. Zachowały się pojedyncze zdjęcia, przeżyło zaledwie kilkoro świadków. Egzekucje w Piaśnicy były pierwszym masowym mordem ludności cywilnej dokonanym przez niemieckich nazistów w czasie II wojny światowej. Są też jednym z najstraszliwszych. O bestialstwie, jakiego dopuścili się naziści, świadczy również to, co się stało później. W 1943 roku, gdy już pojawiały się informacje, że zbliża się Armia Czerwona, naziści odkopali tych kilkanaście tysięcy zabitych, przemielili ich kości i spalili. Dlatego do dzisiaj nie wiemy, ile dokładnie ciał złożono w piaśnickich mogiłach. (mat. dystrybutora / fotosy: Rafał Pijański)




 

Zwiastun
Fotosy